29 października, w ramach 13. edycji Festiwalu Era Schaeffera, w Basenie Artystycznym - Warszawskiej Opery Kameralnej odbył się multimedialny spektakl zatytułowany "Schaeffer Arts Fight" w interpretacji Macieja Sobocińskiego, reżysera wszystkich dotychczasowych spektakli w ramach Ery Schaeffera. Projektu, który od 2009 roku przybliża postać profesora Bogusława Schaeffera (1929-2019) - wszechstronnego twórcy, kompozytora, muzykologa, dramaturga, grafika i pedagoga, nazywanego Leonardem da Vinci XXI wieku. "Każda Era Schaeffera jest inna. Powstaje według precyzyjnego scenariusza, który tworzę na podstawie wybranych monologów i tekstów Schaeffera. W tym roku uznałem, że zespół jest już na tyle zgrany, tak dobrze uzupełnia się na scenie, że mogę zaryzykować formułę, w której pozostawię większą dowolność artystom. Najbardziej adekwatna do czasów, w których żyjemy - nieustannego napięcia kontaktów międzyludzkich, walk na wielu płaszczyznach - wydała mi się formuła pojedynku, walki, buntu, rewolucji. Stąd tytuł "Schaeffer Arts Fight". Dzięki tej formule możemy na nowo spojrzeć na Schaeffera oraz zbudować strukturę nieprzewidywalną, jednorazową, niepowtarzalną. Bo choć stworzyłem precyzyjny scenariusz - uważam, że dobra improwizacja powinna być zaplanowana - to w przedstawieniu jest jednak wiele elementów, których nie znam. Konstrukcja pozwala artystom szerzej się otworzyć i odważnej proponować. To dla nich większa odpowiedzialność, ale szkoda byłoby nie skorzystać z takiej szansy mając artystów, którzy potrafią udźwignąć ten pomysł" - powiedział reżyser Maciej Sobociński, po raz kolejny wychodząc naprzeciw awangardowej i ponadczasowej sztuce Schaeffera.
Era Schaeffera na dobre wpisała się już w kalendarz wydarzeń kulturalnych. Po raz kolejny ten awangardowy projekt zachwycił oryginalnym spektaklem, łączącym w sobie elementy artystycznego performance'u, koncertu żywych instrumentów, oraz teatralnego spektaklu. Wystąpili w nim: Lidia Bogaczówna, Izabela Warykiewicz, Sean Palmer, Marcel Wiercichowski, Witold Jurewicz, Janusz Radek, Marcin Wyrostek z zespołem Coloriage, pianista Paweł Tomaszewski oraz - po raz pierwszy w tym projekcie - śpiewaczka operowa Alicja Węgorzewska, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej. Dla aktorów udział w tym artystycznym wydarzeniu był także niezwykłym doświadczeniem. "To niesamowite, co z człowieka wychodzi, kiedy się otworzy na scenie. Drzemią w nas różne emocje - gniew, radość, żart, groteska, napięcie, tragedia. Razem z publicznością przeżywamy katharsis. Paradoksalnie na scenie możemy być sobą, jesteśmy prawdziwi. To niezwykle intrygujące i ekscytujące. Muzycznie ilustrujemy to, co nam w duszy zagra. Każdy występ jest inny. Z jednej strony to pojedynek muzyczny pomiędzy dwoma ringami, a z drugiej dialog, wspólne tworzenie dzieła na bieżąco, tyle że w opozycji, czyli w formie bitwy. Każdy ma przygotowanych wiele asów w rękawie, ale do końca nie wiadomo, co się wydarzy. Na scenie co chwilę następują roszady. Świat też jest dziś takim polem bitwy, wyścigiem szczurów - każdy walczy o swoje "ja", a nikt nie uczy się słuchać. Kakofonia do niczego nie prowadzi" - przyznał akordeonista Marcin Wyrostek.
Nad całością dzieła unosił się oczywiście "duch" Schaeffera, który jako kompozytor wyróżniał się nowatorstwem warsztatu i odwagą w eksperymentowaniu z nowymi formami, gatunkami i rodzajami muzyki. Był jednym z pierwszych, który zajął się muzyką elektroniczną. Dorobek kompozytorski Schaeffera nie ma sobie równych - napisał około 550 utworów muzycznych, w 23 różnych gatunkach, wiele z nich dopiero czeka na wykonawcę. Obok kompozycji i muzykologii zajmował się także dramatopisarstwem - napisał 44 sztuki teatralne - które nawiązywało do tematyki muzycznej. Jego sztuki przypominają teatralne partytury. Autor snuje w nich refleksje nad naturą teatru i kondycji aktora. Odtwórcami postaci Schaefferowskich dramatów byli znani polscy aktorzy, m.in.: Jan Peszek, Mikołaj i Andrzej Grabowscy, Jan Frycz, Jan Machulski, Marek Frąckowiak. "Od lat podziwiam aktorską wirtuozerię Jana Peszka. Oglądając go kiedyś w "Scenariuszu dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego" postanowiłam zostać aktorką. Można powiedzieć, że jestem dziś aktorką dzięki Schaefferowi" - przyznała Izabela Warykiewicz.
Od początku organizatorem Ery Schaeffera jest Fundacja Przyjaciół Sztuk AUREA PORTA, która w tym roku świętuje 20-lecie swego istnienia. "Fundacja powstała w 2001 roku. 16 sierpnia, w dniu swoich urodzin, śp. Marek Frąckowiaka otrzymał pismo z KRS o zarejestrowaniu naszej Fundacji, której celem jest promocja polskiej sztuki współczesnej. W pewnym momencie na naszej drodze pojawił się Bogusław Schaeffer. Od 2009 roku organizujemy Festiwal Era Schaeffera. Założyłam sobie, że zrealizujemy przynajmniej 20. edycji tego wydarzenia. Co roku dołączają do nas kolejni artyści ze świata. Zawsze jest to świetny zespół, z niesamowitą energią. W zeszłym roku mieliśmy polecieć do Los Angeles, ale ze względu na pandemię wszystko musiało się odbyć online. Wcześniej Era Schaeffera była na festiwalach w Edynburgu, Madrycie, Paryżu. Z profesorem Schaefferem i Markiem Frąckowiakiem przemierzyliśmy całą Europę. Oprócz tego Fundacja zajmuje się archiwizacją dzieł Schaeffera i organizuje warsztaty, które prowadzą znani muzycy. Cieszę się, że tylu młodych ludzi interesuje się twórczością Schaeffera" - podsumowała Krystyna Gierłowska, dyrektor kreatywna Fundacji Przyjaciół Sztuk Aurea Porta 13. edycja Ery Schaeffera.